
Jakie to doznanie, chodzić po szklanym moście? Chwilowo się nie przekonamy. Nawet nie z powodu braku środków na podróż do Zhangjiajie. Szklane mosty w Chinach zaczęły być tak samo szybko zamykane, co były otwierane. Oficjalne powody to konieczność przeprowadzenia konserwacji i sprawdzenia konstrukcji, po tym, jak doszło na nich do wypadków śmiertelnych. Były to pojedyncze zajścia, ale skala zamknięć pozwala przypuszczać, że jednak są jakieś podejrzenia co do bezpieczeństwa mostów.

Odwiedzający szklane mosty są podzieleniu w swoich opiniach. Dla jednych przeżycie jest skupione na estetyce i pięknych widokach. Dla innych jest na długo zapadającą w pamięć traumą. Nie ma się co dziwić – dla wielu z nas nawet wychylenie się z balkonu na 10 piętrze wywołuje zawrót głowy. A cóż powiedzieć o spacerze nad przepaścią, ze stopami niemal zawieszonymi w chmurach …
Jak na razie nie dochodzą do nas sygnały, by mosty pękały, przynajmniej nie na skalę znaną z filmów katastroficznych. Takich przypadków jeszcze nie było. Prócz jednego. To most w Handan. Ma długość prawie 300 metrów i wisi ponad kilometr nad ziemią. Wyobraźcie to sobie. Jesteście kilometr nad ziemią, patrzycie pod stopy, a szklana podłoga pęka… Taki właśnie widok czeka turystów w Handan. Jest to to efekt zamierzony – szklane tafle pokrywające most mają efekt spękania i wyglądają, jakby mogły w każdej chwili rozsypać się pod waszymi stopami.
Odważylibyście się?



