w

Maseczki na koronawirusa – nie dajmy się zwariować

Maseczki na koronawirusa – nie dajmy się zwariować
Maseczki na koronawirusa – nie dajmy się zwariować

Jednym z symboli epidemii koronawirusa będzie bez wątpienia szał na maseczki. W dniu dzisiejszym w Polsce potwierdzony jest dopiero jeden przypadek zachorowania – a maseczek już zaczyna brakować. Dlaczego i czy należy je kupować? I przede wszystkim – jak używać?

 

Maseczki na koronawirusa na Allegro

Serwis jest największym w Polsce marketem. Wśród milionów ofert szczyty popularności biły te związane z maseczkami. Nie tylko wśród kupujących. Również na serwisach społecznościowych, wykopach itp. Nie dlatego, że na Allegro można kupić jakieś wyjątkowo skuteczne zabezpieczenia. Raczej dlatego, że rodzimi Janusze biznesu sprzedawali maseczki na koronawirusa po kilkadziesiąt złotych. Te same, które kilka dni wcześniej dostępne były po złotych kilka. Maseczki budowlane, antysmogowe, chirurgiczne. Wszystkie nagle zyskiwały nowe słowo kluczowe „koronawirus”, nierzadko nowe właściwości, no i nową cenę.

Obecnie Allegro, podobnie jak Amazon, stara się ukrócić te praktyki. Pytanie tylko – kto kupował maseczkę budowlaną za 30 (albo i więcej) złotych? I po co?

Same maseczki nie chronią przed zachorowaniem!
Same maseczki nie chronią przed zachorowaniem!

Same maseczki nie chronią przed zachorowaniem!

Szał na maseczki wziął się z przekonania, że są one w stanie uchronić przed zarażeniem koronawirusem. Heloł. Gdyby były tak skuteczne, to w Wuhan nie byłoby tysięcy chorych… Autorytet w dziedzinie chorób i epidemii, czyli WHO – Światowa Organizacja Zdrowia, daje jednoznaczne informacje. Maseczki są zalecane osobom, u których występują objawy, które są w grupie ryzyka, chorym. Lekarzom.

Zdrowe osoby, o ile nie przebywają w jednym pomieszczeniu z chorymi, nie potrzebują maseczek. Zresztą – nawet jeśli je założą, szczególnie te tanie, najprostsze, to ich skuteczność będzie znikoma. Klasyczne maseczki „chirurgiczne” są bowiem jednorazowe. Szybko wilgotnieją, tracąc właściwości filtrujące. W zasadzie po kwadransie wypadałoby je wyrzucić.

Może poprawiają samopoczucie psychiczne, ale ochrona z nich kiepska. WHO wskazuje, że należy je traktować tylko jako jeden z elementów zabezpieczenia, nie zaś jedyny, skuteczny, pewny. Do pozostałych należy częste mycie rąk, kichanie i kaszel „w łokieć” a nie w dłonie, zachowanie bezpiecznej odległości od kaszlących i kichających. Potencjalnie chorych, którzy sami nie mają maseczek, bo został wykupione…

 

Zaczyna brakować maseczek na koronawirusa

Nieuzasadniony popyt, paniczne wręcz wykupywanie maseczek doprowadziło do niebezpiecznej sytuacji. Otóż zaczyna ich najzwyczajniej w świecie brakować. W Polsce problem ten dopiero zaczyna się pojawiać. W innych krajach jest dużo groźniejszy – w wielu aptekach maseczek nie da się kupić.

Tym samym osoby, które faktycznie zostaną zarażone koronawirusem nie mają jak się zabezpieczyć. A to już rzutuje nie tyle na ich zdrowie, co na otoczenie. Zarażają, rozsiewają wirusa, nakręcają epidemię. Dlatego wszyscy eksperci apelują – zachowajmy rozsądek, stosujmy się do zaleceń lekarzy i WHO.

Panika rozprzestrzenia się szybciej niż koronawirus. Nie zachorujmy na nią.

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0
Moda lata 80

Moda lata 80 – 11 największych trendów

No way

Komunikat przedstawi Mr. Monkey