Gdy Joey to Matt, a Matt to Joey…

Sceny opisujące casting Matta, mogłyby znaleźć się w serialu – jako przygody Joeya. Dostał scenariusz do przeczytania, miał opanować rolę – pamiętną scenę z pierwszej epki z kwestią „Grab a spoon!”. Matt i Joey mieli wiele wspólnego, więc aktor zamiast ćwiczyć – poszedł w miasto ze znajomymi. Ranek powitał go na cudzej kanapie, skacowanego i połamanego. Co gorsza w łazience przewrócił się i rozwali twarz o sedes. W takim stanie poszedł na przesłuchanie. I wiecie co? Takiego kogoś szukali twórcy – można więc powiedzieć, że po prostu był sobą.
Niemal mu to jednak zaszkodziło – drugim mocnym kandydatem był Hank Azaria. Miał duże szanse, ale jednak wybrano Matta. A Hank? Wrócił. Jako David, ukochany Phoebe, który później wyjechał do Mińska.


